Kliknij tutaj --> 🦐 dziecko z zespołem downa i pies

Uważa się, iż z wiekiem rośnie ryzyko rozwoju tej choroby, szczególnie powyżej 40. roku życia kobiety. Jedne z najnowszych badań nie wyklucza również wieku ojca, jako czynnika zwiększającego rozwój zespołu Downa. ZOBACZ TEŻ: Zespół Klinefeltera a problem z płodnością u mężczyzn. Charakterystyczne cechy osób z zespołem Downa Po urodzeniu dziecko z zespołem Downa wymaga również diagnostyki specjalistycznej – przede wszystkim kardiologicznej, aby wykluczyć czy też ewentualnie potwierdzić wady serca. Bardzo istotne jest też rozpoznanie i leczenie chorób tarczycy, gdyż może to mieć bardzo istotny wpływ na dalszy rozwój dziecka. Witam, Piszę pracę licencjacką o dzieciach z zespołem Downa, jeśli ktoś ma dziecko z ZD i mógłby mi pomóc(pomoc polega na wypełnieniu ankiety i odesłaniu jej do mnie na maila), to bardzo proszę o kontakt na loka@op.pl Liczę na Państwa chęć pomocy;) Jola. Wt, 12-04-2011 Forum: Starsze dziecko - Zespół Downa WPHUB. 13.08.2021 09:06. Dziewczynkę z zespołem Downa odrzuciło 20 rodzin. Adoptował ją samotny mężczyzna. 42. Dziecko z zespołem Downa zostało porzucone przez matkę tuż po porodzie, a później odrzuciło ją aż 20 rodzin. Na adopcję małej Alby zdecydował się dopiero Luca. Samotny mężczyzna zapewnił dziewczynce kochający Zobacz też: Mowa dziecka z zespołem Downa. Fragment pochodzi z książki „Zespół Downa w XXI wieku” (Stowarzyszenia Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa „Bardziej Kochani”, 2013 r.). Publikacja za zgodą wydawcy. Emission Rencontre A Xv France 2. To może być przełomowa sprawa w Wielkiej Brytanii. Matka dziecka z Zespołem Downa walczy o zmianę prawa, które zezwala na dokonanie aborcji dzieci zagrożonych niepełnosprawnością bez ograniczeń czasowych. Jej zdaniem przepisy dyskryminują dzieci z upośledzeniem i traktują je jak obywateli drugiej kategorii. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Brytyjskie prawo zezwala na aborcję do 24. tygodnia wszystkich nienarodzonych dzieci, a bez ograniczeń czasowych, jeśli istnieje „znaczne ryzyko” niepełnosprawności. Máire Lea-Wilson, 33-letnia księgowa z Brentford w zachodnim Londynie, jest matką kilkunastomiesięcznego Aidana. Kiedy wykryto, że dziecko prawdopodobnie będzie mieć Zespół Downa, lekarz zaproponował jej aborcję. - Byłam w 34 tygodniu ciąży, gdy dowiedziałam się, że mój syn Aidan prawdopodobnie urodzi się z Zespołem Downa. Wielokrotnie pytano mnie, czy w związku z tym, chcę przerwać ciążę - mówiła w jednym z wywiadów. - Zostałam potraktowana, jako osoba, która stoi w obliczu wielkiej tragedii. Nie tylko mój syn został odrzucony, ale ja również - podkreśla i dodaje: „Mam dwóch synów, których kocham i traktuję ich tak samo. Nie mogę zrozumieć, dlaczego prawo nie traktuje ich jednakowo”. Kobieta postanowiła zaangażować się w walkę o prawa niepełnosprawnych dzieci po tym, jak zobaczyła w telewizji wywiad Heidi Crowter - młodą kobietą z zespołem Downa, która również walczy o zmianę prawa w tej kwestii. Wg niej to również przykład jawnej dyskryminacji. Sprawa ma zostać rozpatrzona 6 i 7 lipca w Sądzie Najwyższym Wielkiej Brytanii. Kobieta postanowiła napisać również list otwarty do brytyjskiego sekretarza zdrowia Matta Hancocka. Wyjaśniła w nim, dlaczego stanęła u boku Heidi Crowter i dlaczego walczy o zamianę zapisów z 1967. - Społeczeństwo wierzy, że każdy z nas ma tę samą szansę, żeby żyć i mieć godność. Jednak to samo społeczeństwo zdecydowało kiedyś, że dziecko z niepełnosprawnością taką jak Zespół Downa, może zostać poddane aborcji w dowolnym momencie - pomyślała. Kobiety są wspierane przez grupę „Don't Screen Us Out” założoną w styczniu 2016. Lea-Wilson i Crowter starasię zebrać 100 tys. GBP (około 140 tys. USD) na pokrycie kosztów postępowania sądowego. Do tej pory zebrała 93 tys. funtów (131 tys. dolarów) w części z darowizn za pośrednictwem strony internetowej CrowdJustice. W Anglii i Walii w 2019 roku z powodu niepełnosprawności odnotowano 3183 aborcji, 656 z nich po rozpoznaniu prenatalnym Zespołu Downa. Aborcja ze względu na niepełnosprawność jest powszechną praktyką w innych krajach europejskich. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć. Każdy wie, co mają wspólnego specjalne psy i dzieci. Wiemy również, że te zwierzęta mają wysoce rozwinięty szósty zmysł jak podświadomość otoczenia. Cóż, dzisiaj chcemy podzielić się tą historią, w której rodzinny pies uratował chłopca z zespołem Downa. To wzruszający przykład prawdziwej miłości, jaką zwierzęta czują dla swoich Duffy pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Uważają, że Teddy to rodzinny pies i twierdzą, że jest on nie tylko integralnym członkiem rodziny, ale również aniołem stróżem ich syna. Riley ma pięć lat i choruje na zespół Downa, ale dzięki Teddy’emu, Riley wciąż pies ratuje chłopca z zespołem DownaWszystko działo się w domu rodzinnym Duffy. Riley bawił się w chowanego ze swoimi starszymi braćmi. Aby znaleźć najlepszą kryjówkę, chłopiec postanowił wejść do suszarki i zamknąć drzwi. Zanim zdążył zareagować, drzwi się zatrzasnęły, a suszarka się załączyła – przerażony chłopiec był w środku!Wtedy to Teddy, rodzinny pies, wkroczył do akcji. Kiedy zdał sobie sprawę, że chłopczyk jest w niebezpieczeństwie, pobiegł poszukać matki Riley’a, która była zajęta wypełnianiem obowiązków. Frenetycznie szczekając, przykuł jej uwagę oraz innych braci, którzy oglądali Riley’a zauważyła, że zachowanie Teddy’ego było niecodzienne, więc poszła za nim do suszarki. Wtedy usłyszała histeryczne krzyki swojego wyłączyła suszarkę i wyciągnęła Riley’a ze środka. Na szczęście wyszedł z tego bez żadnych poważniejszych uszczerbków, oprócz kilku siniaków i drobnych oparzeń. Dzięki heroicznym działaniom Teddy’ego, Rileyowi oszczędzono znacznie poważniejszych obrażeń, w tym ciężkich poparzeń spowodowanych wysoką temperaturą – a nawet towarzysz dla chłopca z zespołem Downa w ArgentynieNa szczęście istnieje jeszcze więcej świetnych historii. Ten epizod z Argentyny opowiada również o psie i chłopcu z zespołem Downa. Jej bohaterem jest labrador o wdzięcznym imieniu Himalaya. Chłopak ma na imię Herman i mieszka w mieście La Plata w Buenos Herman’a opublikowała film wideo, aby podzielić się tą wyjątkową historią ze światem. Kiedy Herman miał 5 lat nie lubił być dotykany. Nikt z wyjątkiem jego mamy, nie mógł go dotknąć. Spędził dużo czasu bawiąc się samotnie i z dala od to zmieniło się, gdy Himalaya pojawił się w jego życiu. Mały chłopiec nie mógł się oprzeć pokusie psa. Teraz są najlepszymi przyjaciółmi!Wszystkie wcześniejsze próby rodziców, rodziny i lekarzy Hermana okazały się fiaskiem. Ten piękny Labrador był właśnie tym, czego potrzebował, aby wydostać się ze swojej skorupy. Himalaya stała się prawdziwym przyjacielem, pielęgniarzem i terapeutą, który zawsze będzie u boku terapia dla dzieci z zespołem DownaOstatnio niektóre organizacje zajmujące się dziećmi z zespołem Downa i ich rodzinami włączyły do terapii psy w ramach programów pomocy i socjalizacji. Częścią pracy tych zwierząt jest pomoc dzieciom w lepszym przystosowaniu się do ciągu kursu, osoby z zespołem Downa mogą poprawić jakość swojego życia, dzięki odpowiedniej stymulacji i zabawie z psami. Terapia pomaga chorym osobom bardziej produktywnie radzić sobie z codziennymi czynnościami życia oraz przyzwyczaić się do sytuacji, z którymi mogą się spotkać każdego z zespołem Downa mają tendencję do izolowania się i bycia bardzo nieśmiałymi. Mówią też cicho i nie chcą być w żaden sposób dotykani. Tak więc jednymi z działań, z którymi muszą się zmierzyć na początku terapii jest pójście do kawiarni z o to, aby zamówić kawę dla siebie i poprosić o wodę dla psa. Te proste kroki mogą pomóc im lepiej i swobodniej się początku niektórzy uczestnicy terapii boją się psów i nawet nie chcą się do nich zbliżyć. Jednak kiedy zaczną im ufać, nie da się ich rozdzielić. To wspaniała zmiana, którą mogą zobaczyć w swoich bliskich ich rodziny i lekarze Sada jest młodym Syryjczykiem, który studiuje stomatologię, uwielbia pływać, chodzić na siłownię i spędzać czas z przyjaciółmi. Jest dumny ze swojego taty – taty, który ma zespół Downa. W swoim filmie mówi, że nie wyobraża sobie, żeby mógł mieć innego Issa ma zespół Downa, jednak jego życie nie wygląda wcale tak, jak moglibyśmy sądzić. Wystarczy zapytać jego żonę (która nie ma zespołu Downa) czy syna – studenta Jasa odbiła się głośnym echem w mediach po tym, kiedy jego syn opublikował na swoim profilu na Facebooku film o ojcu. Film dał impuls do wielu opowieści i wywiadów o całej niezwykłej rodzinie (także do artykułu we włoskiej edycji Aletei, który zainspirował mnie do napisania niniejszego tekstu).Kochający ojciec i odpowiedzialny opiekunSada jest młodym Syryjczykiem, który uwielbia pływać, chodzić na siłownię, studiować i spędzać czas z przyjaciółmi. Jest dumny ze swojego taty. W swoim filmie mówi, że nie wyobraża sobie, żeby mógł mieć innego ojca. Jak twierdzi: „Jestem z niego dumny, tak samo jak on jest dumny ze mnie”. Ta duma jest w pełni uzasadniona. Jas jest głównym żywicielem rodziny i – jak wspomina Sada – pomimo ograniczeń związanych ze stanem zdrowia „dokładał wszelkich starań, aby zapewnić mi normalne życie, takie, jakie mają inne dzieci. Kiedy studiowałem wspomagał mnie finansowo, duchowo i pod każdym innym względem”.W opublikowanym przez siebie filmie Sada wyjaśnia, że to poczucie dumy jest odwzajemniane:Szczególną radość sprawia mi, kiedy mój ojciec przedstawia mnie komuś nowo poznanemu, mówiąc, że jestem lekarzem. W jego oczach widać wtedy dumę i radość. Wydaje się wówczas mówić: „Mam zespół Downa, jednak wychowałem syna i zrobiłem wszystko co w mojej mocy, aby mógł skończyć medycynę i leczyć ludzi. Jestem z niego dumny…”.Oboje rodzice, Jas i jego żona, zapewnili chłopcu odpowiednie środowisko do tego, aby rozwijał się w zdrowiu, szczęściu, i żeby mógł się uczyć. Jak zauważa Sada:Dziecko, które wychowywane jest przez rodzica z zespołem Downa może liczyć na ogromną miłość i czułość. Taki młody człowiek wyrasta na osobę zrównoważoną emocjonalnie i społecznie, zdolną do osiągnięcia wszystkiego, co tylko zapragnie… Kontakt z kimś, kogo zwykliśmy postrzegać jako osobę, która ma w życiu gorzej, i która zależna jest od ludzi wokół, a która mimo to podejmuje niezwykły wysiłek i zapewnia wszystko, czego jemu dziecku potrzeba, w naturalny sposób dopinguje mnie w staraniach, abym był dobrym także:Modelka z zespołem Downa została twarzą znanej marki kosmetycznejMąż i przyjacielJas jest nie tylko dobrym ojcem, ale – jak twierdzi jego syn – dobrym mężem. Wprawdzie czasem mają z żoną odmienne zdanie na jedną czy drugą kwestię, ale w ich małżeństwie jest mnóstwo miłości, prostoty i pokory. Są dokładnie taką samą parą, jak inne od 25 lat pracuje w miejscowym młynie pszenicznym i ma dobre relacje z sąsiadami i relacje społeczne są proste i czyste, ponieważ kocha wszystkich ludzi, a oni odwzajemniają tę miłość, obdarzając go szacunkiem i traktując jak kogoś bez niepełnosprawności – wyjaśnia uprzedzeńWszystko to powinno skłonić nas do głębszej refleksji. Kiedy większość z nas myśli o zespole Downa, wyobrażamy sobie człowieka z upośledzeniem umysłowym i fizycznym, żyjącego w izolacji społecznej, całkowicie zależnego od pomocy innych ludzi, będącego ciężarem… Krótko mówiąc, takie życie wydaje się większości nieopłacalne i niewiele warte. Jest to tak powszechny pogląd, że w wielu krajach w przypadku zdiagnozowania u płodu zespołu Downa dokonuje się powyższa opinia jest głęboko i tragicznie błędna, z co najmniej dwóch powodów:Po pierwsze, błędnie zakładamy, że ludzie z zespołem Downa są skazani na nieszczęście. W rzeczywistości ludzie z tym schorzeniem mogą mieć szeroki zakres umiejętności. Jas ma niewątpliwie wysoki zakres funkcjonalności, a fakt, że był w stanie zostać ojcem, jest bardzo wyjątkowy. Jednak w rzeczywistości nie ma sposobu, byśmy wiedzieli z góry, co osoba z zespołem Downa lub z inną niepełnosprawnością lub bez niej, majętna lub nie i posiadająca przywileje społeczne lub ich pozbawiona, będzie w stanie osiągnąć. Aborcja oznacza pozbawienie osoby wszelkich możliwości i pozbawienie jej życia z lęku i źle pojętego słusznie zauważa:Jako dziecko dorastałem z ojcem, który miał zespół Downa. Wiem doskonale, że osoba taka ma czyste serce i wielkie pokłady miłości dla innych. Cechuję ją ponadto wielka ambicja i pragnienia, i niewątpliwie zasługuje na przyzwoite, porządne życie. Nie wolno dokonywać aborcji płodu, u którego stwierdzi się zespół Downa. Na filmie Sada dodaje, że „wielu postrzega taką ciążę jako najgorszy z możliwych scenariuszy. Gdyby takie zdanie miała też moja babcia, nie urodziłbym drugie, powyższa opinia jest nieuzasadniona z tego względu, że zakłada, iż życie kogoś, kto nie jest w stanie radzić sobie w życiu jak Jas, a więc kogoś, kto jest zależny od innych i kto nigdy nie założy rodziny, jest bezwartościowe. Taka postawa jest głęboko nieludzka, gdyż nasza wartość nie zależy od osiągnięć, a od tego, kim jesteśmy: zasługującymi na miłość i opiekę ludźmi, którzy mogą rozwijać swój potencjał, nawet jeśli jest skromniejszy niż u chrześcijanie rozpoznajemy w każdym człowieku obraz i podobieństwo Boga. Czasami jest to obraz, który przypomina Chrystusa podczas Przemienienia – promieniujący mocą i dobrem. Innym razem jest to obraz ukrzyżowanego Chrystusa – skrzywdzonego, zranionego, odrzuconego i umierającego. Jezus powiedział nam (Mt 25,40-45), że to, co czynimy jednemu z naszych „braci najmniejszych”, czynimy Jemu. Osoby z niepełnosprawnością, chorzy lub pokrzywdzeni są dla nas szansą – Bóg stawia ich na naszej drodze życia, abyśmy nauczyli się kochać prawdziwie zbudować kulturę, w której każde poczęte dziecko zostanie powitane z radością i przyjęte jako tajemnica, której przyszły potencjał wiadomy jest tylko samemu Bogu. Musimy stworzyć społeczeństwo, w którym przerażeni i zdezorientowani rodzice nie będą mieli poczucia osamotnienia stawiając czoła niepewnej przyszłości, bez wsparcia i niezbędnych środków. Naszym zadaniem jest kochać każde dziecko i pomagać mu w rozwoju pełnego potencjału, jakikolwiek by on nie był. Nie wolno nam odrzucać takiego życia tylko dlatego, że nie potrafimy dostrzec jego wartości lub nie jesteśmy wystarczająco hojni, by dać mu także:Jak social media pomogły odnaleźć dziewczynę z zespołem DownaCzytaj także:Aby „ty Downie” już nigdy więcej nie padało! Zobacz wyjątkowy spot Chłopiec z zespołem Downa był bardzo nieśmiały. Zawieranie i nawiązywanie kontaktu z rówieśnikami to dla niego ogromne wyzwanie. 5-latek przez swoją chorobę czuł się samotny i odrzucony. Jego życie całkowicie odmienił pies, który pojawił się w jego domu. Ich relacja jest to niezwykle zrównoważone, przyjacielskie i pełne radości zwierzaki. Oprócz tego świetnie traktują też dzieci. Nic dziwnego, że mama chłopca chorego na zespół Downa zdecydowała się zaadaptować właśnie tego psiaka. Jej synek pomimo ogromnej nieśmiałości niemalże natychmiast znalazł wspólny język z biszkoptowym odnalazł prawdziwego przyjaciela5-letni Hernan Vegas pochodzi z Buenos Aires. Chłopiec urodził się z zespołem Downa. Oprócz tego zmaga się z nieśmiałością, która uniemożliwia mu normalne życie. Jego mama nie mogła poradzić sobie z faktem, że jej ukochana pociecha nie ma przyjaciół. Miała wrażenie, że czuje się samotny i odrzucony. To właśnie dlatego w jej głowie narodził się pewien pomysł, który okazał się strzałem w z filmiku YouTubeChłopiec z zespołem Downa dostał w prezencie psa. Mama zdecydowała się na adopcję suczki rasy labrador. Himalaya i Hernan od razu odnaleźli wspólny język, a chłopiec czuje się w jej obecności bardzo swobodnie. Kobieta filmikiem ukazującym ich rodzącą się przyjaźń podzieliła się w sieci. Nagranie z udziałem tej dwójki wzrusza do łez. Internauci ich pokochaliFilmik w mgnieniu oka stał się wirusowym. Patrzenie na relację też dwójki sprawia, że do oczu napływają łzy. Początkowo chłopiec podchodzi do nowego członka rodziny z ogromną dozą dystansu i niepewności. Po chwili wszystko się Nie od dziś wiadomo, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka– napisała jedna z Internautek pod nadzieję, że zwierzak odmieni jego życie- dodała oczarowana- spuentowała ostatnia z WZRUSZAJĄCE NAGRANIE: ZOBACZ TEŻ:Biedronka rusza ze sprzedażą innowacyjnej technologii. Wielu stałych klientów może się zdziwićWnuczek legendarnej piosenkarki dowiedział się o jej śmierci z Intenetu. Nie utrzymywali kontaktówJej maleńka córka spała w łóżeczku, a pies nie przestawał szczekać. Kobieta weszła do pokoju i prawie zemdlałaBabcia, która została kulturystką. Ma 75 lat i formę nastolatkiZdjęcie jest przerażające. Fani zobaczyli na nim Patrycję Markowską i pobledliInformacja gdzie mieszka Kasia Figura zdumiała wszystkich. Ale bardziej powala jak mieszkała Kalina Jędrusik Miszka jest moim synem, a ja jego ojcem. Jego życie i przyszłość są dla mnie bardzo ważne. Jestem za niego odpowiedzialny. Nie wyobrażam sobie życia bez tego wyjątkowego małego człowieka – mówi Jewgienij Anisimow, ojciec samotnie wychowujący syna z zespołem Downa. Doświadczeniem ojcostwa dzieli się na co dzień w mediach społecznościowych. Dodaje w ten sposób otuchy innym rodzicom znajdującym się w podobnej sytuacji. Narodziny dziecka z zespołem Downa stają się prawdziwym wyzwaniem dla rodziców. Kiedy lekarze informują ich, że maleństwo ma chorobę genetyczną, często nie potrafią zaakceptować tej sytuacji. Wiele dzieci trafia więc do rodzin zastępczych, a dodatkowy chromosom traktowany jest w kategoriach wyroku. Anisimowie nie mogli doczekać się narodzin swojego pierwszego syna. Po kilku minutach od porodu położna poinformowała świeżo upieczonych rodziców, że prawdopodobnie ich pociecha ma zespół Downa. Wcześniejsze badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Zdezorientowany Jewgienij wybiegł ze szpitala, nie mógł poradzić sobie z emocjami i kłębiącymi się w jego głowie myślami. „Byłem zrozpaczony, ale wiedziałem, że teraz moim zadaniem jest wspieranie żony. Kiedy z laboratorium przyszły wyniki badań, które potwierdziły diagnozę, wiedziałem, że wszystko się zmieni. Mimo wszystko cały czas gdzieś tliła się we mnie radość z powodu tego, że urodził się mój syn” – opowiada Jewgienij. Przyznaje, że nie wiedział, na czym polega ta choroba genetyczna. Postanowił, że dowie się jak najwięcej na temat zespołu Downa. Jego żona nie była gotowa na wzięcie tak dużej odpowiedzialności za rodzinę. Rozważała, by oddać Miszę do sierocińca. Jewgienij nie wyraził na to zgody. Kobieta opuściła męża i syna. „Wydawało mi się, że nasza relacja była dobra, oparta na wspólnym zaufaniu. Okazało się jednak, że choroba dziecka nas rozdzieliła. Sytuacja, w której się znaleźliśmy przerosła moją żonę i tak zostałem samotnym rodzicem” – tłumaczy mężczyzna w rozmowie z „Bright Side”. Na szczęście pojawili się ludzie, którzy nie pozostali obojętni. Jewgienij otrzymał ogromne wsparcie od swoich przyjaciół, którzy stali się częścią codzienności tego niezwykłego teamu: tata-syn. Każdy dzień Jewgienija i Miszy jest skrupulatnie zaplanowany. Masaże, rehabilitacja, aktywność fizyczna, spotkania z logopedą – to tylko niektóre zajęcia z codziennego harmonogramu. „Od pewnego momentu mniej skupiam się na jego diagnozie. Rano budzimy się, ćwiczymy, potem jemy śniadanie i idziemy na spacer. Bawimy się i tańczymy. Są dni, kiedy odwiedzamy logopedę, są takie dni, kiedy Miszka idzie do przedszkola” – tłumaczy Jewgienij. „Misza co tydzień uczęszcza na lekcje pływania. To kosztowne, ale wiele osób nam pomaga. Rozpoczęliśmy również terapię mowy. Rozumiem, że przyszłość może przynieść więcej problemów, ale mam nadzieję, że będziemy w stanie przezwyciężyć wszystko” – wyjaśnia tata chłopca. Każde, nawet najmniejsze osiągnięcie Miszy sprawia Anisimowi radość. Jewgienij pęka z ojcowskiej dumy i nie kryje szczęścia oraz satysfakcji. Tłumaczy, że chłopiec nie nabył wszystkich podstawowych umiejętności, jak jego rówieśnicy, ale on nie zamierza wyznaczać synowi żadnych standardów i zmuszać go do robienia rzeczy, na które nie ma ochoty. Traktuje swoje rodzicielskie zwycięstwa i porażki z dużym poczuciem humoru i dystansem. Pomimo wielu obowiązków Jewgienij znajduje także czas, aby pomóc innym. Systematycznie uczestniczy w różnych akcjach charytatywnych i pomaga zbierać fundusze na potrzeby rodzin, które wychowują dzieci z niepełnosprawnościami. Mężczyzna jest przekonany, że każde dziecko, bez względu na rasę, kolor skóry lub niepełnosprawność, powinno być kochane. „Ludzie z dodatkowym chromosomem są mili, mają czułe i empatyczne osobowości, a mimo wszystko większość nadal patrzy na nich z góry” – mówi Anisimow. Pomimo wszystkich problemów i wyzwań jakie ojcostwo przynosi Jewgienijowi, nigdy nawet nie pomyślał o rezygnacji z tego doświadczenia. Często powtarza, że nie wyobraża sobie życia bez „tego wyjątkowego, małego człowieka”. „Chcę, aby nasza relacja ojca i syna była wsparciem i inspiracją dla tych, którzy są lub będą w takiej samej sytuacji jak ja. Mam nadzieję, że ci, którzy mają podobne trudności, przeczytają naszą historię. Nie bójcie się! Wszystko będzie dobrze!” – podkreśla Jewgienij. Family News Service

dziecko z zespołem downa i pies